Trakl i Herbert

Setna rocznica śmierci Georga Trakla

(3. 02. 1887 Salzburg – 3. 11. 1914 Kraków)

GeorgTrakl

Georg Trakl i Zbigniew Herbert

Litości promieniste ramiona

Zbigniew Herbert przetłumaczył wiersz „Śpiew uwięzionego kosa” (z dedykacją dla Ludwiga von Fickera), który warto przypomnieć w setną rocznicę tragicznej śmierci austriackiego poety:

Ciemny oddech w zielonych gałęziach.
Małe niebieskie kwiaty fruwają wokół oblicza
Samotnego, złotym tupotem
Zamierają pod drzewem oliwnym.
Na pijanych skrzydłach pierzcha noc.
Jak wolno krwawi uległość,
Powolne kapanie rosy z kwitnącego ciernia.
Litości promieniste ramiona
Obejmują rozbite serce.

                           (za: “Głosy Herberta”, Warszawa 2008, s. 175.)

Trakl zmarł w krakowskim szpitalu na skutek przedawkowania kokainy i prawdopodobnie było to samobójstwo na skutek załamania nerwowego.

Trakl_szpital2

Tablica na murze okalającym 5 Szpital Wojskowy w Krakowie przy ul. Wrocławskiej 1-3

Poeta „przeklęty”, głoszący w swoich ekspresjonistyczno-symbolicznych wierszach śmierć, zniszczenie i przemijanie, naznaczony domniemaną kazirodczą miłością do swej siostry Grety, został w czasie I wojny światowej powołany do Cesarsko-Królewskiej Armii jako sanitariusz. Okrucieństwo wojny, a przede wszystkim kontakt z rannymi i umierającymi doprowadził go do głębokiej depresji. Po krwawej bitwie pod Gródkiem podejmuje próbę samobójczą. Za życia nieznany (niemal wszystkie jego wiersze wydano dopiero po śmierci Poety), jest jednym z najważniejszych austriackich poetów.

  1024px-Trakl_szpital3

5 Szpital Wojskowy w Krakowie przy ul. Wrocławskiej 1-3 wybudowany w latach 1905-11 ze składek społeczeństwa Krakowa. Od roku 1918 niesie pomoc medyczną polskiemu wojsku oraz mieszkańcom Krakowa i Małopolski.

Wiersz napisany po bitewnej rzezi:

Trakl_grodek

Gródek

Pod wieczór rozbrzmiewają jesienne lasy
Odgłosem zabójczej broni, złote równiny
I modre jeziora, nad nimi słońce
Żałobnie się starcza; noc przygarnia
Konających wojowników, rozszalałą skargę
Ich potrzaskanych ust.

Ale na pastwiskach ciszy gromadzą się
Czerwone obłoki, gdzie gniewny Bóg mieszka,
Lśni krew przelana, księżycowe chłody.
Wszystkie drogi prowadzą w czarną zgniliznę.
Pod złotą gałęzią nocy i gwiazd
Cień siostry przemyka przez zamilkły gaj,
Kłania się duchom bohaterów, krwawiącym głowom;
I cicho dźwięczą w szuwarach ciemne flety jesieni.
O, wyniosły smutku, o spiżowe ołtarze.
Straszliwy ból podsyca dzisiaj gorący płomień ducha,
Nienarodzonych wnuków.
                                         Tłumaczenie Kazimierza Karkowskiego

Trakl poezje

Polskie przekłady poezji Georga Trakla (za WIKI, dostęp 2014.10.29)

nie uwzględniają tłumaczenia Adama Pomorskiego:

Georg Trakl, Sebastian we śnie i inne wiersze, przełożył A. Pomorski, Kraków 2001

WIKI podaje jedynie:

Poezje, tłumacze różni, PIW 1973
Poezje zebrane, przeł. A. Lam, rim-press 1992
Jesień duszy, przeł. K. Lipiński, Miniatura 1993
Wiersze z rękopisów, przeł. A. Lam, PWN 2000
Poezje wszystkie, przeł. A. Lam, Instytut Mikołowski 2012

tumblr_nde396f0zf1qzgiooo1_250

Pierwsze pełne polskie wydanie poezji Georga Trakla (1887-1914), austriackiego poety, który w przejmujący sposób wyraził przed pierwszą wojną światową i u jej początku świadomość zmierzchu świata, a zarazem dramat losu osobistego, klęskę i zagładę rodu.

Wiersze Trakla dzięki swojej sile profetycznej i nowatorstwu języka poetyckiego w znacznym stopniu wpłynęły na rozwój poezji XX wieku, formując kierunek zwany ekspresjonizmem.

Ostatnie miesiące życia poety na zawsze związały jego biografię z ogarniętą pożarem wojny Galicją i z Krakowem. Niemożliwa do spełnienia miłość, odczucie nieodpartego piękna świata również w jego grozie naznacza tę poezję egzystencjalnego tragizmu ciepłem czującego serca i nadaje jej rysy głęboko ludzkie.

(za: Wydawca)