in 04 Warsztaty, sesje, wydarzenia, rocznice, varia

Józef Maria Ruszar Ekonomia jako temat literacki

Józef Maria Ruszar

Wytarty profil rzymskich monet

Ekonomia jako temat literacki

w twórczości Zbigniewa Herberta

Promocja w NBP 24 października 2016 – fotoreportaż

ksiazka-019

Józef Maria Ruszar, Wytarty profil rzymskich monet. Ekonomia jako temat literacki w twórczości Zbigniewa Herberta, Instytut Myśli Józefa Tischnera, Kraków 2016. Fot. Lesław Wilczak

ekonomia-jako-temat

 

 

Pamięci Przyjaciela – Sławomira Skrzypka,

Prezesa Narodowego Banku Polskiego,

który zginął w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku

– Autor

ksiazka-027

Dorotę Skrzypek, wdowę po Sławomirze Skrzypku, prezesie NBP, wita w Krakowskim Oddziale NBP dyrektor oddziału, prof. UJ dr hab. Wiesław Gumuła. Fot. Lesław Wilczak

ksiazka-041

Księgowa uczciwość opisu świata. O wielkiej metaforze magistra ekonomii – wykład autora książki na temat księgowych pasji Zbigniewa Herberta zapowiada dyrektor Krakowskiego Oddziału NBP prof UJ dr hab. Wiesław Gumuła. Fot. Lesław Wilczak

Cywilizacja w esejach Herberta jest zawsze rozpatrywana z punktu widzenia funkcjonowania gospodarki, a przede wszystkim wolności handlu, stabilnego prawa (w tym handlowego) i tak potrzebnego gospodarce pokoju. Dlatego ważne epoki historyczne albo postacie ze świata polityki często oceniane są według zasług lub win wobec ekonomicznego rozwoju.

ksiazka-035

Publiczność w trakcie przemówienia prof. Gumuły; od lewej: Beata Rosiek-Ruszar, Dorota Skrzypek, Katarzyna Basiak, J. M. Ruszar. Fot. Lesław Wilczak

Wielu literaturoznawców uważa, że wybór przez Herberta studiów ekonomicznych podyktowała uległość wobec ojca – prawnika i działacza gospodarczego, który w swej przedwojennej karierze zawodowej był dyrektorem spółdzielczego banku i pracownikiem towarzystwa ubezpieczeniowego, a także współpracownikiem Eugeniusza Kwiatkowskiego podczas krótkiego powojennego epizodu odbudowy Gdyni przez jej niegdysiejszego twórcę. Mit ten zdaje się obalać biograf poety, Rafał Żebrowski, ukazując autentyczne zainteresowanie Herberta teorią i praktyką gospodarczą.

ksiazka-047

Ekonomia jako temat literacki w twórczości Zbigniewa Herberta – wykład J. M. Ruszara. Fot. Lesław Wilczak

“Otóż tu, jak Ci ze słychu wiadomo, mamy Polskę (jaką – za długo by opowiadać). Można w każdym razie oddychać jednym płucem. Możliwości życia na ogół marne, ale są. […] W marcu zapisałem się na Akademię Handlową. Tata dostał posadę, zacząłem nawet jeść chleb, stosunki z wolna normowały się. Zacząłem wciągać się w naukę. Żyłem w ciekawym rozdwojeniu między literaturą a rachunkowością kupiecką, ale z tym pierwszym już zerwałem definitywnie, acz nie bez nadziei. Nauka coraz bardziej mnie pochłania.”

(Zbigniew Herbert, List do Zdzisława Ruziewicza, przyjaciela we Lwowie, Kraków 27 VII 1945).

ksiazka-060

Tytuł Portret w czarnych ramach jest dwuznaczny. Z jednej strony dosłownie nawiązuje do koloru popularnych w XVII wieku ram, specyficznych dla malarstwa holenderskiego. Z drugiej zaś, ponieważ główny bohater jest postacią kontrowersyjną, przynajmniej według dzisiejszych norm, podkreślenie czarnego koloru można potraktować symbolicznie. Bohater szkicu, Jan Pieterszoon Coen, syn drobnego kupca z Hoorn, został wysłany w roku 1607 na Daleki Wschód jako inspektor Kompanii Wschodnioindyjskiej, by po latach zostać gubernatorem Holenderskich Indii Wschodnich.

s-sk-a-3758-02

Jan Pieterszoon Coen, gubernator Holenderskich Indii Wschodnich.

Bohater jest osobą autentyczną, w historii Holandii i europejskiego kolonializmu szeroko znaną, ale historyjka dotycząca jego rzekomej miłości do buchalterii jest, oczywiście, fikcyjna.

ksiazka-068

Pomysł utworu został oparty na drobnym szczególe z biografii Coena. Młody Coen uczył się rachunkowości oraz handlu w Rzymie, gdzie przebywał wówczas Justus Pescatore (właśc. Joost de Visscher), Holender, także z Hoorn, może nawet daleki krewny – i to u niego pracował i uczył się przyszły mąż stanu. Bohater apokryfu, w gruncie rzeczy krwawy dyktator dysponujący nieograniczoną władzą, który wsławił się wymordowaniem całej ludności Wysp Banda – jak na pana życia i śmierci przystało – nie posiada przyjaciół.

banda_neira_1724

Wyspy Banda. Miejsce ludobójstwa (wymordowano tubylców dla zagarnięcia gałki muszkatołowej). Rycina z XVIII wieku.

Jedyną bratnią duszą jest mu Souw Bing Kong, jakiś Chińczyk–lichwiarz, mieszkający w podejrzanym zaułku Batawii. Ta tajemnicza i skrywana – bo wstydliwa! – przyjaźń powoduje, że wszechwładny gubernator wymyka się potajemnie ze strzeżonego pałacu i „bez straży przybocznej”, samotnie odwiedza kolegę.

O czym rozmawiali? O buchalterii, która była ukrytą pasją, więcej, miłością gubernatora. Bing Kong odkrywał tajniki chińskiego sposobu prowadzenia zapisów handlowych, a Coen opiewał uroki księgowości włoskiej. Po dniach wypełnionych ciężką pracą zarządca holenderskiej kolonii doznawał ulgi, ukojenia, prawie fizycznego szczęścia, kiedy myślał o białych kartach papieru, o dwu kolumnach cyfr pod rubrykami winien–ma, bo one porządkowały zawiły i ciemny świat, niczym kategorie etyczne dobra i zła. Buchalteria była dla Coena najwyższą formą poezji – wyzwalała ukrytą harmonię rzeczy (Portret w czarnych ramach, MNW 121).

ksiazka-067

Zanim spróbujemy zrozumieć głębszy sens tego akapitu, a przede wszystkim osobliwy patos ostatniego zdania, zwróćmy uwagę na historyczne formy rachunkowości, o których mowa. Bez tego trudno będzie nam pojąć, co tak filozoficznie podniosłego można znaleźć w owej „wyższej formie poezji”, a przede wszystkim, dlaczegóż to Europejczyk i Chińczyk spotykają się potajemnie niczym spiskowcy należący do tajnej loży? Dlaczego jeden fascynuje drugiego? Z jakiego powodu spotkanie międzykulturowe odbywa się na płaszczyźnie teorii rachunkowości? Cóż takiego sprawiło, że przekreślona została naturalna w tych okolicznościach heglowska relacja pana i niewolnika, zwłaszcza, jeśli się przyjmie, że heglowska metafora posiadała w warunkach kolonialnych dosłowne znaczenie?

ksiazka-076

Otóż jednym z największych wynalazków handlowych, który zrewolucjonizował gospodarkę pieniężną Europy, a następnie świata, było tak zwane podwójne księgowanie, ułatwiające – dzięki swej przejrzystości – bilans strat i zysków. Bez podwójnej księgowości nie byłoby nowożytnego kapitalizmu, a zażarte spory historyków na temat czasu i miejsca powstania tego wynalazku wynikają z faktu, że jest to jeden z najważniejszych wyznaczników nowożytnego świata. Jedni widzą początki metody już w dwunastowiecznej Pizie, która ówcześnie przodowała na morzu i w handlu. Dowodem ma być kodeks z 1202 roku, pokazywany w Bibliotece Florenckiej: Leonardo da Pisa, Liber abaci.

FOTO

Leonardo da Pisa, Liber abaci.

Inni twierdzą, że zasada podwójnego zapisu była stosowana w praktyce w początkach XV wieku w Genui, na kilkadziesiąt lat zanim jej matematyczną, dojrzałą formułę opisał „ojciec rachunkowości”, franciszkanin Luca Pacioli w dziele Summa de arithmetica, geometria, proportioni et proportionalià, wydanym w 1494 w Wenecji.

pacioli

Luca Pacioli (1445 – 1517). Mal. Jacopo de’Barbari.

Cóż więc zaciekawiło gubernatora i w jakiej metodzie ćwiczył się podczas potajemnych schadzek z chińskim lichwiarzem? Wydaje się, że chodzi o Księgowość Bramy Smoka. Był to pierwszy podwójny zapis księgowy w historii księgowości chińskiej (systemów jest siedem). Tylko ten system mógł zaimponować gubernatorowi.

ksiazka-081

Oto rozwiązanie zagadki z historii gospodarczej zapisanej w literaturze, a jednocześnie niewidzialna nić, tajemny pakt najwyższego wtajemniczenia, łączący dwie najważniejsze dziedziny twórczego życia: poezję i buchalterię. Można zasadnie domniemywać, że według Herberta cała sztuka jest rodzajem tak rozumianego „sprzysiężenia”. Trzeba przyznać, że to patetyczne określenie i poetycka hiperbola zarazem, w której księgowy zapis „wyzwala ukrytą harmonię rzeczy”, a więc objawia Logos (!) tworzą koncept niezwykły, ale nic nie wskazuje na to, by poeta stosował je żartobliwie czy też ironicznie. Metaforyczne podobieństwo bierze się z możliwości ewidencjonowania, odkrywania tajemnej struktury widzialnej rzeczywistości. To dlatego księga rachunkowa zostaje podniesiona do rangi symbolu uczciwego opisu świata, podobnie jak poezja, której zadaniem jest sumienne przedstawianie prawdy. Epifaniczna zdolność poezji i buchalterii związana jest z możliwościami obu sztuk do objawiania istoty skrytej pod chaosem splątanych zdarzeń i ich niejednoznacznych ocen.

ksiazka-086

Dyskusje i autografy. Fot. Lesław Wilczak

ksiazka-109

Dyskusje i autografy. Fot. Lesław Wilczak

ksiazka-103

Spotkanie po latach: Dorota Skrzypek, Katarzyna Basiak (wicedyrektor Krakowskiego Oddziału NBP), Beata Rosiek-Ruszar i J. M. Ruszar. Fot. Lesław Wilczak

ekonomia-jako-tematznak_nbp_projekt_realizowany_czarny-03